ISSN 1895-412X · wtorek 30 Wrzesień 2014 r.
rss
Wersja do wydruku -A +A

Zabił, bo już nie chciała być jego dziewczyną

2006-07-21

Ona była dla mnie wszystkim. Krzywdy bym jej nie zrobił - mówił w sądzie 19-letni Emil R., oskarżony o zabójstwo swojej dziewczyny Agaty. W czwartek rozpoczął się jego proces.

Emil R. pochodzi z rozbitej rodziny. Mieszkał w bloku w centrum Wrocławia u starszej o dwa lata Agaty. Znał ją od dzieciństwa. - Był o nią chorobliwie zazdrosny. Pilnował jej - zeznawała wczoraj matka zabitej. - Oszukiwał, że chodzi do szkoły, a nie chodził, nie pracował. Mówiłam córce, że nie widzę ich związku. Kiedy się rozmyśliła, było za późno.

W sierpniu ubiegłego roku między młodymi doszło do kłótni. Agata chciała ten związek zakończyć. Dokładnego przebiegu kłótni nie udało się ustalić, bo świadków nie było, a oskarżony parokrotnie zmieniał wersje zdarzeń. Mówił, że pchnął ją i uderzyła szyją o poręcz krzesła, że przyszli znajomi i może to oni coś jej zrobili i wreszcie, że w nerwach uderzył ją pięścią w szyję. Jednak zdaniem biegłego Agata została uduszona. W czwartek Emil R. nie zaprzeczył już temu. - Nie pamiętam, czy dusiłem Agatę. Mogło tak być - mówił roztrzęsiony.

Po przeciwnej stronie oskarżonego zasiedli rodzice zabitej. - Byliście dla mnie wspaniałą rodziną. Jak mama i tata. Przepraszam - zwrócił się do nich zapłakany 19-latek.

- Nie chcę żadnych przeprosin - odparła ze łzami matka Agaty. - Ja chcę córkę. Jedną miałam i on mi ją zabrał.

Autor/źródło: 
Marian Maciejewski
Ostatnio komentowane